Głogówecka Akademia Wiedzy

by

Kategoria Galeria,Wydarzenia

Opublikowano 30 listopada 2015


Na kolejne zajęcia GAW zaprosiła swoich studentów w dniu 4 grudnia.

Pierwszym prelegentem był rektor akademii, lek. med. Krystian Knicz, który zapoznał słuchaczy z problemem „Żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej”, będącej jedną z głównych przyczyn zgonów w cywilizowanym świcie. Schorzenie dotyka dużego odsetka populacji powyżej 60 roku życia. Czynnikami sprzyjającymi są, poza skłonnościami natury genetycznej, otyłość, umiarkowana ilość ruchu, siedzący tryb życia i niewłaściwa wysokobiałkowa dieta. Następstwem złogów tłuszczowych rodzących się w żyłach głębokich jest obrzęk kończyn dolnych i bardzo groźny zator płuc. Wykładowca, wieloletni medyczny praktyk, zaleca zatem spożywanie stosownej ilości płynów, stosowania ćwiczeń w trakcie dłuższego siedzenia, spożywanie warzyw i owoców, wyrugowanie nałogu nikotynowego i ograniczanie spożywania mięsa. To rozpowszechnione cywilizacyjne schorzenie jest wysoce niebezpieczne i nie wolno go lekceważyć.

Literacko sformułował swoją prelekcje mgr. Marek Szała „Na koniec świata i jeszcze dalej, drogą św. Jakuba”. Stanowiła ona rodzaj impresyjnego sprowadzenia z pielgrzymki do Santiago de Compostella. Opowieść poprzedziła legenda o św. Jakubie, synu Zebedusza i bracie Jana Ewangelisty. Ta barwna postać i miejsce inspirowały już pielgrzymów w IX wieku i należą dziś obok Jerozolimy i Rzymu do najczęściej odwiedzanych obiektów sakralnych. Godny uwagi jest cel przyświecający pątnikom podejmującym się pokonania trasy pieszo. Jest to obok zrozumiałych pobudek religijnych, chęć duchowego przemyślenia życia, stawianie sobie osobistych wyzwań a nierzadko zwykła ciekawość turystyczna. Prelegent podszedł w swej, dokumentowanej obrazem prezentacji niejako pragmatycznie, rozpoczynając od zademonstrowania niezbędnego ekwipunku i wytyczenia trasy marszu. Szlak francuski, który obrał liczył 820 km i prowadził przez Pirencje. Na dobrze oznakowanej trasie/symbolem wszechobecnym muszla/ pielgrzymi mogli liczyć na liczne alberguie, czyli zajazdy dysponujące wszystkim, co potrzebne jest człowiekowi w drodze. Celem ostatecznym jawił się grób św. Jakuba mieszczący się w olbrzymiej gotyckiej katedrze. Ten piękny wykład obudził zapewne głód podróżowania, któremu ulega się w chwili prezentowania miejsc niezwykłych. Znamienny jest fakt, iż na Jakubowym szlaku nie zabrakło wędrowców z Opolszczyzny.

Miłą niespodziankę muzyczną sprawiły młodziutkie adeptki sztuki fortepianowej, wśród których uczennica klasy III Aleksandra Ferc oraz dwa duety prezentujące rzadko wykonywane utwory na cztery ręce: Aleksandra Pelka, Agnieszka Poremba, Aleksandra Cuber i Agnieszka Namysło.

Uroczę pianistki są wychowankami Państwowej Szkoły Muzycznej w Kędzierzynie Koźlu, w klasie mgr. Mirosławy Ignac.

Następne zajęcia, ostatnie w br. odbędą się 18 grudnia.

Barbara Grzegorczyk

 


Dodaj komentarz